Nareszcie przychodzi ten moment, kiedy dopisujesz ostatnie
zdania i kończysz swoją cudowną opowieść. Marzeniem większości osób piszących
swoje opowieści jest wydanie książki. Czekasz na odpowiednią chwilę i… bum! Tak,
teraz! Chcę współpracować z wydawnictwem; chcę aby moja opowieść znalazła się
na półkach księgarni stacjonarnych lub internetowych! Pytanie pozostaje tylko
jedno… Jak się do tego zabrać?
Przed podjęciem decyzji nawiązania współpracy z wydawnictwem Pearlic, o której przeczytacie prawdopodobnie w następnym poście, sama próbowałam swoich sił w kontakcie z innymi wydawnictwami. Googlowałam
całymi dniami, szukając maili do odpowiednich osób i kiedy już znalazłam to, na
czym mi zależało, zalogowałam się na pocztę, wkleiłam adres, po czym zerknęłam
na białe puste pole, zastanawiając się co powinnam napisać. Zapewne wielu z Was
miało ten kłopot albo zdążyło już nad tym myśleć. W dzisiejszej notce postaram
się więc wypunktować istotne przynajmniej dla mnie kwestie, jakie należałoby
poruszyć pisząc do wydawnictwa.
PRZEDSTAW SIĘ
Może wydawać się Wam to banalne, ale wierzcie mi, że z
podekscytowania można zapomnieć o tym jakże istotnym podpunkcie. Pisząc do
różnych firm, czy pracodawców sama sprawdzam pięć razy tekst, aby nie pominąć
najważniejszych kwestii. Poza tym, mając na myśli „przedstawienie się” nie
uważam samego imienia i nazwiska. Za tym punktem kryje się wiele spraw. Najlepiej,
jeżeli zostawicie krótką notkę dotyczącą swojej osoby, aby wydawnictwo miało
mały zarys człowieka, z którym prawdopodobnie nawiąże kontakt.
ALE CO ZA DUŻO TO NIE
ZDROWO…
Nie przeginaj. Nie opisuj całego swojego życiorysu, nie
aplikujesz do firmy jako kandydat na pracownika tylko zgłaszasz swoją pracę
wydawnictwu. Gdyby tak było, wysłałbyś/wysłałabyś CV. Nie pisz również, jak
bardzo zależy Ci na tym, aby wydawca rozpatrzył pozytywnie Twoją prośbę o
współpracę, bo on na pewno o tym wie. Przecież nie wysyłasz mu swojego
opowiadania jako formy żartu. Przejdź do rzeczy - wzmianka o sobie, krótki opis
sytuacji, celu w jakim piszesz i klikaj WYŚLIJ.
WSPOMNIJ O SWOICH
OSIĄGNIĘCIACH
Nagrody, konkursy, wyróżnienia… dlaczego masz się nie
pochwalić? Nie wyliczaj każdej nagrody, jaką udało Ci się zdobyć, ale subtelnie
wspomnij o najważniejszych. Ten trik działa, może nie dlatego, że imponujesz
wydawcy swoimi osiągnięciami, ale ze względu na czysty biznes. Mówią, że
pieniądze szczęścia nie dają, ale… no cóż.
SPRAWDŹ, CZY GATUNEK
TWOJEJ OPOWIEŚCI JEST ODPOWIEDNI
Są wydawnictwa, które wydają horrory; są wydawnictwa, które
wydają powieści romantyczne; są wydawnictwa, które wydają każdego gatunku
opowieść. Zanim wyślesz wydawnictwu swoją pracę, upewnij się, że wydaje ono
gatunek, do którego zaliczasz swoją twórczość. Po co masz wysyłać poezję
wydawnictwu, które jej nie wyda? Strata czasu! Osoba czytająca twoją wiadomość
stwierdzi, że posiadasz zerową wiedzę na temat ich działalności i nawet nie
poświęciłeś chwili, aby ową wiedzę zgłębić. Skasuje maila, a jeśli będzie to
list – wyrzuci.
ZAPREZENTUJ SWOJĄ
OPOWIEŚĆ
Opisywania siebie nie traktujemy jako przedstawiania CV,
jednak kiedy chodzi o opis swojej twórczości… Prezentuj ją godnie i
profesjonalnie, w końcu to Twoje dzieło, z którego jesteś dumny/a! Większość
wydawnictw prosi o przesłanie krótkiego opisu. Dzięki temu, w odpowiedni sposób
możesz zachęcić wydawcę do zainteresowania się Twoją książką.
Co powinno znaleźć się
w krótkiej prezentacji?
- Tematyka książki.
- Opis/Streszczenie utworu.
- Do kogo skierowany jest utwór?
- Co wyróżnia książkę na tle innych, co jest w niej
wyjątkowego?
Ponadto pamiętaj o sprawdzeniu swojej wiadomości
kilkakrotnie, aby wyeliminować błędy, literówki lub zbędne słowa. Głupio byłoby pisać do wydawnictwa z prośbą o wydanie swojej twórczości, kiedy na samym początku zaliczamy tego typu wtopę.
Myślę, że stosując rady wyżej wymienione, wiadomość jaką
prześlesz wydawnictwu będzie wyglądała schludnie, a ponadto zawrzesz w niej
wszystkie informacje, które wydawce interesują w odpowiednich proporcjach.
Dzięki temu, zostaniesz uznany/a za poważnego autora, któremu warto
zaproponować współpracę.



1 Komentarze
Bardzo fajny, przydatny wpis. Piszę praktycznie od dziecka, więc już trochę "dzieł" jest w tej mojej przysłowiowej szufladzie. Ciągle nie dość dobre żeby je wydawać, ale jak przyjdzie ten moment to na pewno wezmę sobie powyższe rady do serca :)
OdpowiedzUsuń