Jeśli jesteście ze mną od dawna, to z pewnością pamiętacie moją ekscytację książką Corinne Michaels. Jeszcze więcej szczęścia wywołała u mnie informacja o drugiej części. Muszę przyznać, że autorka naprawdę przekonała mnie do siebie swoją twórczością i tak jak w przypadku Jojo Moyes wyczekiwałam, aż kolejna część tej historii wpadnie w moje małe rączki. A skoro już o wpadkach mowa... w Powiedz, że mnie chcesz właśnie jedna miała miejsce i wywołała ogromny zamęt.
Kiedy doszłam do etapu, w którym dowiedziałam się, że plot twistem jest ciąża, miałam mieszane uczucia. I nie jest to związane z tym, że taki motyw się pojawił i być może jest oklepany lub czasem masakrowany przez pisarzy, ale zazwyczaj unikam tematów dziecięcych ze względów osobistych, także w książkach, bo zwyczajnie nie przepadam za tym i nie kręci mnie to zupełnie. Dlatego ten wątek trochę mnie od tej książki odsunął, ale nie na długo. W końcu wróciłam do niej z czystej ciekawości.
Może główna bohaterka nie chciała zakochać się w Wyatt'cie Henningtonie, ale ja zdecydowanie to zrobiłam. Corinne Michaels stworzyła i d e a ł. Czarujący, przystojny o śnieżnobiałym, szerokim uśmiechu mężczyzna z południowym akcentem. Jak tu pozostać obojętną? Nie da się! Dlatego niesamowicie ucieszył mnie jego mocny udział w tej historii.
Co na pewno urzekło mnie w tej książce, to po raz kolejny rozwijające się uczucie pomiędzy dwójką bohaterów - autorka w powolny i spokojny, ale jakże szczegółowy sposób odkrywała przed nami emocje wykreowanych przez siebie postaci, co tylko pozwalało czytelnikowi bardziej się z nimi związać. Już drugi raz Michaels perfekcyjnie odzwierciedliła rzeczywistość i przedstawiła zmaganie się z prawdziwymi, trudnymi problemami, które na co dzień pojawiają się w naszym życiu. Napisała historię, której bazą była oczywiście miłość, ale drugie skrzypce grały perypetie z jakimi musiała walczyć bohaterka, aby w końcu zaznać szczęścia.
To nie jest słodka książka o prostej drodze do zakochania. To brutalna, surowa prawda o życiu i tym, jakie ono jest przewrotne. Jesteście wrażliwi? Będziecie płakać i to nie raz. Może tym razem nie wzruszyła mnie do łez, ale na pewno pozostawiła po sobie ślad w moim sercu, a także książkę na półce do której będę wracać. Książkę znajdziecie tutaj. Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu:




5 Komentarze
Nie czytałam jeszcze pierwszej części, ale obie czekają na swoją kolej, więc na pewno nadrobię zaległości. 😊
OdpowiedzUsuńUwielbiam takie wzruszające książki. Będę miała ją na uwadze.
OdpowiedzUsuńJestem zdecydowanie zainteresowana! Zwłaszcza jeśli życie w książce pokazane jest w brutalny sposób!
OdpowiedzUsuńNie znałam wcześniej tych książek... Ale brzmi ciekawie ;)
OdpowiedzUsuńNie czytałam jeszcze tej serii, ale mam w planie :)
OdpowiedzUsuń