Kto z Was kocha jesień? Jeśli znudziło Was oglądanie spadających kolorowych liści z drzew, a Waszym stałym zajęciem stała się gorąca kawa lub herbata oraz kanapa w duecie z kocykiem, dorzućcie do tego filmowe wieczory! Właśnie dziś, przygotowałam dla Was zestawienie pięciu filmów idealnych do obejrzenia w sezonie jesiennym. Czas, start!
Do wszystkich chłopców, których kochałam
Lekki, przyjemny, a przede wszystkim nowy film młodzieżowy od Netflixa, na który skusiłabym się mając wolną chwilę. Gdybyście mieli niedzielne popołudnie przesiadywać na kanapie, opłaca się go włączyć. Fabuła zdaje się być dosyć prosta, ale główna bohaterka zostaje stawiana w sytuacjach, w których mi zdecydowanie byłoby trudno zmierzyć się w rzeczywistości. To słodka, banalna historia, z nutką humoru. Nie będziecie się nudzić przed telewizorem, gwarantuję.
Zanim się pojawiłeś
To mój absolutny numer jeden, którego nie odpuściłabym sobie w żadnym notowaniu najlepszych filmów. Nigdy w życiu nie zdarzyło mi się płakać na książce, po czym ekranizacji. To przepiękna, wzruszająca historia przeplatana nutą sarkastycznego humoru, jaką dosłownie pokochałam. Kiedy myślisz, że będzie to kolejna, romantyczna opowieść dla młodych, nagle wpada plot twist, który łamie serca. Mogłabym do tego filmu wracać co chwila, a nigdy się nim nie znudzę. Serdecznie polecam na samotne lub dwójkowe, jesienne wieczory na kanapie, pod kocykiem. Zabierzcie ze sobą jeszcze chusteczki.
Ponad wszystko
Również lekki film oparty na podstawie książki Nicoli Yoon. Opowiada piękną, a jednocześnie tragiczną historię o chorej dziewczynie, która po pewnym czasie pragnie czegoś więcej, niż wyglądania przez okno. Za sprawą świetnie dobranej obsady - młodych aktorów o zwyczajnej, codziennej urodzie - jesteśmy w stanie jeszcze bardziej się do nich przywiązać i wczuć w fabułę.
Dawca pamięci
Mimo że ten film jest zaliczany do młodzieżówki, poleciłabym go także miłośnikom akcji i science fantasy. Ponadto, mamy tutaj mocną obsadę (Meryl Streep w jednej z głównych ról), jeśli chodzi o starsze pokolenie, a to już jest warte zerknięcia na tę pozycję. Jedynym mankamentem, do którego mogłabym się przyczepić, jest delikatnie nie satysfakcjonujące zakończenie. Oglądając film z chłopakiem, liczyliśmy na dalszy ciąg, który byłby zwieńczeniem całej fabuły, a jednak koniec nastąpił znacznie szybciej, niż przewidywaliśmy. Niemniej jednak uważam to za jedną z lepszych pozycji, godnych obejrzenia.
Szczęściarz
Kolejny film z kategorii wyciskacz łez, który zaserwowałabym na jesienny wieczór. Jest to historia miłosna, ale ma ciekawe tło fabularne, dzięki któremu warto ją poznać. Może jest w nim trochę klasyki, jednak są też motywy nadające wyjątkowości, która nie pozwala oderwać oczu od telewizora. Zaskoczyła mnie też gra aktorska Zaca Efrona, do której byłam naprawdę bardzo uprzedzona, wciąż mając w głowie Troya Boltona, aczkolwiek idealnie sprawdził się jako główny bohater. Pokazał się zupełnie od innej strony, o wiele bardziej dojrzałej. Jeśli któryś film jest Wam dobrze znany - koniecznie napiszcie w komentarzu swoją opinię!
Życzę miłego oglądania!
ps. Będzie mi bardzo miło, jeśli polubicie facebookowy profil >> klik







7 Komentarze
Zanim się pojawiłeś już oglądałam i bardzo lubię, a pozostałe filmy vhętnie obejrzę. 😊
OdpowiedzUsuńNie oglądałam żadnego z tych filmów, ale za to czytałam "Ponad wszystko" ;) Właśnie żeby później móc oglądnąć film, ale jakoś tak odwidziało mi się ;)
OdpowiedzUsuńTo już wiem co będę robiła dzisiaj wieczorem, hah! ;)
OdpowiedzUsuńMÓJ BLOG
"Do wszystkich chłopców, których kochałam" to wspaniały, cukierkowy film. Polecam każdemu! :)
OdpowiedzUsuńoglądałam z tej grupy tylko "Zanim się pojawiłeś" :D świetny film, w sam raz na długie wieczory! pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńWszystkie te filmy oglądałam i wszystkie mi się podobały. Ten pierwszy, czyli ,,Do wszystkich chłopców [...]" był świetny, taki na luzie i na jesienny/zimowy wieczór idealny!
OdpowiedzUsuńlifebynadien.blogspot.com
Znam pierwszy, drugi i piąty film, całkiem przyjemne historie ;). Najbardziej z nich lubię "Zanim się pojawiłeś", zarówno w wersji filmowej, jak i książkowej... "Ponad wszystko" z kolei znam w wersji książkowej, ale mnie nie porwała ta powieść.
OdpowiedzUsuń