Jak mogliście ostatnio zauważyć na moim instagramie (tutaj), wydawnictwo Czwarta Strona uraczyło mnie przepiękną paczką, przepełnioną świątecznymi książkami! Chyba skontaktowali się ze Świętym Mikołajem, skoro wiedzieli, jaki Mikołajkowy upominek chciałabym otrzymać. ;)  Jeśli systematycznie śledzicie posty, to wiecie, jak bardzo ekscytuje się tegorocznymi świętami, a dawka tematycznych książek, to dla mnie ogrzewanie serduszka. Z tego powodu, postów w grudniu znajdziecie o wiele więcej, a to również za sprawką wydawnictwa! 

Wewnątrz paczki znalazła się między innymi twórczość Karoliny Wilczyńskiej, z którą miałam przyjemność się zapoznać w grudniu. Rzadko kiedy zdarza mi się czytać książki polskich autorów, natomiast w tym miesiącu dla odmiany postanowiłam zamknąć się w naszej książkowej polszczyźnie. 

Ze względu na fakt, że z autorką nie jestem zaznajomiona, byłam sceptycznie nastawiona do Spełnionych życzeń, jednak opowieść bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Książka liczy tylko 270 stron, co dla nas - czytelników, to dosyć mała ilość, a niesie za sobą niezwykłą historię z przekazem, nie wspominając o fantastycznie zbudowanym klimacie Świąt, dzięki czemu łatwo było wczuć się w opowieść, czytając ją wieczorem z kubkiem gorącej czekolady, bo zgadza się - udało mi się przeczytać ją w ciągu jednego dnia. Sam styl pisania jest lekki i przyjemni, a co za tym idzie - szybko się przebiega przez całą historię, zwalniając jedynie przy wątkach wymagających rozważań.

Szczerze mówiąc myślałam, że będzie to sielska opowieść o magii świąt i cieszę się, że w tym przypadku zarówno okładka, jak i opis mnie zmyliły. Pani Wilczyńska przedstawiła rzeczywistość - życie takie, jakim ono naprawdę jest - przewrotne, czasem radosne, a czasem smutne, co najbardziej można dostrzec właśnie podczas Bożego Narodzenia
Dzięki dobrze skonstruowanym postaciom, a także obecnym sytuacjom, które ich dotykają, nie ma innej możliwości, niż podejście do nich emocjonalnie i przywiązanie się, co skutkuje w późniejszym czasie wybuchem płaczu, gniewem lub ogromem szczęścia. Każda z ich historii jest inna, bardzo życiowa, ale tak samo ważna.

Pomimo tego, że książka do najdłuższych nie należy, niesie za sobą naprawdę dużo mądrości i nakłania do przemyśleń. Nie jest typową ckliwą historyjką, a opowieścią, która może dać nam inne spojrzenie na życie i sprawić, że pewne rzeczy zaczniemy doceniać o wiele bardziej. Spełnione życzenia to wzruszająca pozycja, także jeśli należycie do tego samego grona intensywnych wrażliwców, przygotujcie chusteczki. 

Książkę można zakupić tutaj, a za możliwość przeczytania ponownie dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.