Nowy rok przynosi mi do rąk mnóstwo nowych, kompletnie mi obcych autorów. Ale uwierzcie mi, że jak na razie - nie narzekam, bo nie trafiłam na książkę, którą rzuciłam w kąt i uznałam za stratę czasu. Ba! W tym poście poznacie bardzo ważny utwór, który swoją premierę miał dosyć niedawno. 


Nigdy nie jest za późno na zmiany.


Judyta kocha swoją pracę wśród kwiatów. Układanie bukietów to zajęcie stworzone dla jej artystycznej duszy. Ale po pracy codzienność nie wygląda już tak pięknie. Od lat Judyta tkwi w związku z mężczyzną, z którym nie jest szczęśliwa. Za namową przyjaciółek w końcu przestaje przymykać oko na zdrady i chce zacząć nowe życie bez niego.



Gdy niespodziewanie wraca Szymon – miłość Judyty z licealnych lat, wszystko wydaje się zbyt proste i piękne, żeby mogło być prawdziwe. I wtedy niepokojące słowa ze zmiętej anonimowej kartki wyciągniętej ze skrzynki na listy sprawią, że powrócą wspomnienia, które już dawno chciała wyrzucić z pamięci. Tym razem nie wywiniesz się tak łatwo. Żaden z nich Ci nie pomoże!



Jakie tajemnice skrywa przeszłość Judyty? Czy opiekuńczy Szymon da jej poczucie bezpieczeństwa i szczęście, na które tak długo czekała?




Jak możemy się domyślić poprzez tytuł, kwiaciarnia ma tutaj istotne znaczenie - buduje klimatyczne tło całej opowieści. Główna bohaterka, czyli Judyta pracuje jako florystka i oddaje temu całe swoje serce. Jest niezwykle delikatną kobietą, którą niesamowicie pokarał los. Ponadto, jej postać jest bardzo szczegółowo doprecyzowana, jak również i pozostali bohaterowie. 

Istotny problem, który wysuwa się naprzód podczas czytania to egoizm i obojętność ludzka, jakie przejawiają się coraz częściej w świecie. Wykorzystywanie słabości i czerpanie korzyści lub ignorowanie nieszczęścia drugiego człowieka jest czymś, z czym spotykamy się codziennie. Autorka obrała sobie za cel danie czytelnikowi do myślenia i wezwanie do zmiany swojego podejścia. Czasami mała pomoc może zmienić życie o 180 stopni. 

Jeśli oczekujecie od tej książki romansu lub pięknej miłosnej opowieści o cukierkowym zakończeniu - odłóżcie ją na półkę i wybierzcie coś innego. Niby jest to literatura kobieca, opowieść obyczajowa, ale z nutką tajemniczości, wpasowująca się w klimaty thrillera. Poza spokojnymi lub zagadkowymi scenami, musimy się przygotować na grozę oraz poruszające wydarzenia, które zdecydowanie nami wstrząsną. Myślę, że właśnie to zatrzymało mnie przy tej pozycji. Lubię, kiedy w fabule jest coś więcej niż sama cukierkowość i słodkie zakończenia. A kiedy coś takiego znajduje się w książce sklasyfikowanej, jako obyczaj - jestem pod wielkim wrażeniem



Kwiaciarka to kolejna książka, która skłania do refleksji i pracy nad samym sobą - swoim charakterem, poziomem empatii. Określam ją jako wartościową pozycję na jeden wieczór, ponieważ niesamowicie wciąga i wątpię, że ktoś spędzi nad nią więcej niż kilka godzin, jeśli chodzi o przeczytanie. Podsumowując - jedyne, czego możecie być pewni to fakt, że książka Was pochłonie, a czterysta stron mignie tylko przed oczami.

U mnie Pani Anna zaplusowała. Koniecznie dajcie mi znać, czy znacie tę autorkę i jej twórczość.
Ja natomiast za możliwość zapoznania się z nią dziękuję wydawnictwu Czwarta Strona. Książkę możecie zakupić tutaj.






ps. Jeśli jeszcze tego nie robicie, koniecznie zaobserwujcie mnie na Instagramie!