Jestem przekonana, że macie nie raz tak, że nie jesteście w stanie oderwać się od książki, którą czytacie. Szczerze mówiąc uwielbiam ten stan, kiedy wciągnę się na tyle, że wszystkie obowiązki schodzą na drugi tor. Co prawda, potem chodzę wkurzona, że tyle rzeczy zrzuciło się na tak małą ilość czasu, a wszystko to z powodu jednej historii, która oczarowała mnie na tyle, że nie mogłam po prostu się powstrzymać przed dalszym czytaniem. Ale wiecie co o wiele bardziej wkurza? Koniec tego czytania. Koniec czytania historii TO, czego potrzebuję.


Nawet nie wiem od czego zacząć, ponieważ kiedy piszę tę recenzję minęły już dwa dni od przeczytania tej książki, a ja nadal nią żyję. Jeśli jesteście ze mną od początku to wiecie, że jest naprawdę niewielka liczba pozycji, przy których po prostu odchodzę od zmysłów, obdarowuję bezgraniczną miłością i nie mogę tak po prostu ich odrzucić w kąt. Jedna z moich czytelniczek napisała mi, że moje recenzje są pełne emocji, ale ten wpis, to będzie dopiero bomba emocjonalna, gdzie oddaje pokłony J. Daniels - autorce, z którą spotkałam się po raz pierwszy oraz wydawnictwu Edipresse za wydanie tego dzieła.

Fabuła wydaje się być tak prosta, jak podstawowa matematyka - poznajemy Riley, która została zaproszona na ślub swojego brata, niestety z zakazem towarzystwa jej partnera, który ewidentnie ma z tym problem. W ich związku nie układa się za dobrze, z różnych powodów, jakie chcąc nie chcąc związane są z rodziną Riley, co uderza w nią o wiele bardziej. Koniec końców, dochodzi do kłótni, główna bohaterka wyjeżdża na weekend, na ślub brata, gdzie zanim do tego ślubu ma dojść, idzie spotkać się z rodziną oraz przyjaciółmi w klubie. Tam poznaje oficjalnie CJ-a, u którego później pod wpływem alkoholu znajduje się w łóżku. I w tym momencie zabawa dopiero się rozpoczyna, ale żeby Wam nie spoilerować, zamykam się.

Autorka jasno i wyraźnie określiła każdą postać - kto jest dobrym, kto jest złym, kto jest opiekuńczym, a kto kruchym. Chcąc czy nie, w każdym bohaterze (no, może poza jednym) zakochujemy się dobitnie, a już na pewno w postaci CJ-a. Nienawidzę J. Daniels za to w jaki sposób go opisała, bo będąc w prawie 4-letnim związku i mając zderzenie z tak przepięknym związkiem, zaczynam chcieć lub wymagać więcej (i nie, nie od swojego partnera, a nawet od siebie!). Relacja Riley i CJ-a jest po prostu wyjątkowa - ilość szczegółów, na jaką u siebie zwracają jest naprawdę ogromna. Mając taki wzór, a porównując go z rzeczywistością - w życiu na wiele aspektów nie zwracałam uwagi w ten sposób, jaki oni to robią. I to właściwie tworzy całą magię ich związku.

Problem, jaki pojawia się w tej całej magicznej książce to nadopiekuńczy brat głównej bohaterki, który nienawidził jej partnera - jak to Riley ujmuje - bo był jej partnerem. Obawa przedstawienia mu prawdy o CJ-u, który jest jednym z jej najlepszych przyjaciół ją przerasta i postanawia skrywać w tajemnicy to, co ich łączy. Ale czy to może się udać? Dowiecie się podczas czytania, jakie kłody pod nogami znajdzie ta dwójka.

Cała opowieść utrzymana jest w nienagannym humorze, a namiętność i pożądanie tworzą jej fundamenty. Ponadto, znowu spotykamy się z podwójnym punktem widzenia - bohaterki i bohatera, co dla mnie jest strzałem w dziesiątkę, bo nie mamy wątpliwości co do uczuć obu postaci i jeszcze bardziej nas po prostu oczarowują. A akcja? Autorka buduje napięcie stopniowo, niemniej jednak nie pozwala nam długo czekać i daje nam dokładnie to, czego oczekujemy.

Podsumowując - TO, czego potrzebuję jest fantastyczną pozycją. To nie jest jakiś amatorski erotyk rodem 50 twarzy Greya. To nie jest historia tylko o seksie. To historia, którą pięknie opisała sama J. Daniels.
Kochankowie, którzy zakochali się w sobie, będąc przyjaciółmi. Przyjaciele, którzy zawsze chcieli czegoś więcej. 

To historia o dwójce przyjaciół, których pragnienie przerodziło się w silną miłość, jakiej za wszelką cenę nikomu nie oddadzą. Serdecznie polecam tę książkę, bo mnie zniszczyła emocjonalnie. To jest zwyczajnie 10/10. Dziękuję wydawnictwu Edipresse za wydanie i możliwość przeczytania, a samej autorce za napisanie tej cudownej historii w tak prosty, a jednocześnie szczegółowy sposób.

TO, czego potrzebuję znajdziecie tutaj.