Jestem pewna, że każdy z nas przeżywał w czasach szkolnych swoje pierwsze zakochanie. Czasami przeradzało się to w związki, a czasami w złamane serca. Ale... co, jeśli obiektem sympatii staje się
nauczyciel, jak w przypadku książki
Inna Blue?
Opis fabuły, który znajduje się na tyle okładki sugeruje nam, że to może być coś dobrego i ciekawego, ale przede wszystkim coś, z czym jeszcze się nie spotkaliśmy w świecie lektur. Mały przedsmak tego, co zobaczę wewnątrz niesamowicie mnie zainteresował i nie mogłam się doczekać, aż książka wpadnie w moje rączki.
Główną bohaterką jest tytułowa Blue, o której już na początku dowiadujemy się co nieco. W wieku dwóch lat straciła matkę, a nawet podczas tak krótkiego życia już nie miała lekko, bo jej rodzicielka była narkomanką. Nie wiedziała nawet jak się nazywa, nie wiedziała kim jest i stała się po prostu zagubioną w świecie dziewczyną, którą w książce poznajemy już, jako
pyskatą, obojętną i wredną dziewiętnastolatkę, która ukrywa się pod wyzywającymi ubraniami i makijażem. Nie rozpoczyna poszukiwań samej siebie, ale bierze się za to ktoś inny - nowy nauczyciel, Pan Wilson, który dostrzega w niej
coś więcej, niż tylko piękną twarz.
Aczkolwiek Pan Wilson nie jest ideałem, za którego możecie go uważać, bo też ma swoje za uszami. Obie postacie są bardzo dobrze dopracowane i niesamowicie zwrotne, o czym się przekonacie czytając tę książkę. Rodząca się między nimi relacja pojawia się stopniowo, przeplatając się z coraz to lepszymi informacjami na temat bohaterów.
I ku Waszemu zaskoczeniu, to nie jest historia, która opiera się na
narastającym pragnieniu pomiędzy dziewczyną, a przystojnym nauczycielem. Mimo że jest to romans, to rozczarujecie się licząc na mnóstwo kontrowersyjnych scen pomiędzy nastolatką, a nauczycielem. Autorka zadbała o to, aby cała fabuła nie skupiała się tylko i wyłącznie na chemii pomiędzy tym dwojgiem. Wniosła do swojej opowieści zupełnie inny, a w dodatku niesamowicie ważny i ciężki temat, który ma w
Innej Blue znaczenie. Ta książka to
zdecydowanie i dosłownie INNA historia niż wszystkie. Niezwykle dojrzała, chwytająca za serce i skłaniająca do refleksji, a także przyprawiająca o delikatnego kaca moralnego. Nie zobaczycie tu powtarzających się motywów z książek, które ostatnio czytaliście. Nie ma tutaj także typowych schematów. Wszystko jest dokładnie przemyślane, oryginalne i nowe. Choćby przyszło nam do głowy pomyśleć, że to kolejna opowieść o jakiejś dziewczynce z problemami, to jest to coś więcej - coś, co zostanie w naszych głowach po odłożeniu książki i pozostawi nas z pewnymi pytaniami odnośnie życia.
Ja to lubię, bardzo. Uwielbiam, jak książka wnosi coś do mojego życia, a czasem nawet rozrywa je na strzępy, bo docieram do jej końca. Ale przynajmniej nie stanowi zwykłego przedmiotu, który odłożę na półkę i o nim zapomnę. Bo w takim przypadku będę pamiętać, że ona tam jest, istnieje i ma wartość. A nawet może otworzę ją po raz kolejny, bo jest tak dobra, że szkoda byłoby przeczytać to jeszcze raz. Taka jest
Inna Blue autorstwa
Amy Harmon.
Szczerze polecam Wam jej zakup, na przykład
tutaj. A za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu
Editio, które po raz kolejny mnie nie zawiodło.
2 Komentarze
Ja też cenię to, gdy książka wnosi coś do mojego życia.
OdpowiedzUsuńLubię książki dotykające realnego życia, więc chętnie przeczytam. 😊
OdpowiedzUsuń