Reflektory, światła, oklaski i okrzyki.. sława! Kto z nas nie marzył, aby kiedyś zostać gwiazdą i być uwielbianym przez ludzi, stawać na ściankach dla paparazzi lub przechadzać się po czerwonym dywanie? Zdecydowanie jedną z takich osób była Lancey Barnes z książki Przeznaczenie i pierwszy pocałunek, która dostała rolę w filmie, a jednocześnie zaczęła mieć problemy z nauką. Nasuwa się pytanie... jak rozwiązać taki problem?
O Kasie West słyszałam naprawdę wiele, jak również i o książce Przeznaczenie i pierwszy pocałunek. Byłam wręcz bombardowana informacjami o gorącej premierze i hicie literackim, więc od razu zaciekawiła mnie ta pozycja. Skoro była okrzyknięta tak dobrymi słowami, ciężko było przejść obojętnie obok jej tematu. Postanowiłam zgłębić sekret książki, poznać fabułę i otworzyć się na świat autorki, aby sprawdzić, co jest w nim takiego niezwykłego.
Są takie twórczości, których z łatwością się nie zapomni. Bardzo żałuję, że książka Kasie West się do nich nie zalicza. To nie jest opowieść idealna. Momentami po prostu mnie nudziła. Ba, nawet irytowała - postać Lancey była wręcz niemożliwa. Oczywiście, łatwo jest pokochać bohatera tak samo jak łatwo go znienawidzić, ale miałam wrażenie, że ta była wyjątkowo niedopracowana. No chyba, że celowym zabiegiem było kreowanie jej na marudną, rozpieszczoną dziewuchę, co narzeka i narzeka.
Tak naprawdę fabuła też nie jest jakąś wysokich lotów, oryginalną historią. Jest opowiastką dla nastolatek lub osób, które nie oczekują za wiele od książki. Wschodząca gwiazda, która zawala szkołę, dlatego rodzice postanawiają wynająć jej przystojnego korepetytora, który skrada jej serce.
Styl autorki jest lekki, ale trochę monotonny. Czytając, miałam wrażenie, że pewne przemyślenia są odgrzewanym kotletem sprzed kilku rozdziałów. To tak, jakby wałkować w kółko ten sam temat.
Plusem tej książki jest na pewno wplecienie delikatnej intrygi do fabuły, ale tak jak pisałam wcześniej - nie ma potrzeby oczekiwać od książki czegoś dużego. To nie historia kryminalna, gdzie jesteśmy na tropie morderstwa, a raczej mały dodatek, który ma na celu urozmaicenie całej opowieści o życiu Lancey. Nie trudno się domyślić, kto podkłada kłody głównej bohaterce i stoi na przeszkodzie jej sławy. Aczkolwiek jest to fajny wątek poboczny, który zaczyna przeplatać się nam z wątkiem miłosnym.
Przeznaczenie i pierwszy pocałunek to dobra literatura młodzieżowa dla niewymagających. Jeśli potrzebujecie książki, która pozwoli Wam się odprężyć i zajmie Wam chwilę podczas letniego wieczoru, ale będzie kolejną historią przez którą po prostu przejdziecie, nie łamiąc sobie przy tym serca czy nie emocjonując się za specjalnie, polecam. Jeżeli jednak potrzebujecie czegoś więcej, co zapadnie Wam na długo w pamięci i pozostawi po sobie jakiś ślad, polecam szukać dalej.
Książkę zakupicie tutaj, natomiast ja za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu:




4 Komentarze
Jeśli kiedyś będę miała ochotę na coś nie zobowiązującego, być może pomyślę o tej książce. 😊
OdpowiedzUsuńDla mnie książka słaba :(
OdpowiedzUsuńhttp://whothatgirl.blogspot.com
"Literatura młodzieżowa dla niewymagających" nie brzmi dobrze i raczej mnie nie zachęca. Odpuszczę.
OdpowiedzUsuńTo moja ulubiona książka Kasie West, ale ja akurat lubię czasami takie niewymagające powieści. Zresztą do jej książek zawsze podchodzę z przymrużeniem oka :)
OdpowiedzUsuńweronikarecenzuje.blogspot.com