Wierzycie w moc przeznaczenia? Ja należę do grupy osób przesądnych, ale "ze smakiem". Wierzę w to, co uznaję za rozsądne lub to co moim zdaniem mi się przydarzyło i zdaje się to wytłumaczyć przeznaczeniem. Karolina Winiarska za przeznaczenie uznaje miłość - czy jest to możliwe? Sprawdźmy.
~*~
Ile razy można nie dostrzec miłości zanim będzie za późno?
Poruszająca opowieść o życiu oraz miłości, która nie przemija - idealna na zimowe wieczory pod kocem, z kubkiem ulubionej herbaty.
Tego debiutu nie możesz przegapić!
Pod włoskim słońcem, między Olgą a Michałem zrodziło się uczucie. Po powrocie do Polski ich kontakt się urywa. Jednak żadne z nich nie wymazało tego drugiego z pamięci. Kilka lat później, jako dorośli ludzie, próbują zbudować nowe związki, chcąc zapomnieć o przeszłości i nie wracać do tego, co ich łączyło. Mimo to wciąż o sobie myślą i tęsknią.
Czy Olga i Michał odważą się pójść za głosem serca?
I czy pierwsza miłość może przetrwać próbę czasu?
Następnym razem to historia o sile pierwszej miłości, która nigdy nie daje o sobie zapomnieć.
~*~
Debiut zawsze jest najważniejszy i każdy autor ma tego świadomość, bo tak naprawdę to od tej pierwszej książki zależy czy zostaniemy z autorem na dłużej. Pierwszym literackim krokiem Karoliny Winiarskiej była historia Następnym Razem. Czy wzbudziła we mnie silniejsze uczucia i sprawiła, że jeszcze nie raz do niej wrócę? Przekonajmy się.
Jak zazwyczaj, byłam sceptycznie nastawiona do Karoliny Winiarskiej. Mimo że sama jestem polską autorką, to polskie twórczości zawsze czyta mi się z ogromną trudnością. Również z tego względu byłam bardzo samokrytyczna wobec siebie, gdy pisałam Cienia, o którym przeczytacie między innymi tutaj. Oczekuję więc o wiele więcej od polskich autorów, kiedy już mam przyjemność czytania ich książek i w tym przypadku - nic się nie zmieniło.
Co mogę powiedzieć o Następnym razem to zdecydowanie fakt, że bardzo łatwo wczuć się w historię dwójki postaci - ich relacja jest bardzo przyziemna, życiowa i realistyczna, a to sprawia, że czytelnik może się z nią utożsamić dosyć szybko. Autorka niezaprzeczalnie potrafi zaciekawić już od pierwszych stron. Plusuje również prostym i przyjemnym językiem, dzięki któremu książkę czyta się w błyskawicznym tempie.
Cała fabuła poprowadzona jest w trochę dziwny sposób - linia czasowa jest trochę zaburzona, przez co można łatwo się zgubić podczas śledzenia historii kluczowych bohaterów. Ponadto, opowieść opiera się na przeznaczeniu, co trochę wrzuca książkę do worka typowych romansideł. Dokładnie wiemy, co przyniesie nam zakończenie.
Następnym razem jest wciągająca, bez długich, zbędnych opisów i wzbudza wiele emocji. Czy warto ją przeczytać? Może nie prawi morałów, może jest klasycznym romansem, w którym przewidzicie historię, ale na wolny, spokojny i lekki wieczór jest jak najbardziej w porządku. Aczkolwiek, fajerwerków nie ma, a to właściwie jest tym, czego oczekuję po debiucie.
Książkę możecie zdobyć tutaj. Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu:




5 Komentarze
Dla mnie ważne jest to, że wzbudza emocje. To mnie niewątpliwie zachęca.
OdpowiedzUsuńLubię emocjonalne historie, więc zdecydowanie chcę poznać właśnie tę. 😊
OdpowiedzUsuńJa słyszałam tyle negatywów, że się boję sięgnąć po swój egzemplarz xD
OdpowiedzUsuńokładka kusi więc chętnie bym po nią sięgnęła :D
OdpowiedzUsuń// Pola
www.czytamytu.blogspot.com
Okładka jest piękna <3 Bardzo mi się podoba :)
OdpowiedzUsuń