Każdy z nas ma swoje, niezależne wymagania co do książki, a także danego jej gatunku. Aby ją przeczytać do końca, musi spełniać pewne warunki. Jestem bardzo ciekawa, czego potrzebuje kryminał, abyście go doczytali i czy Miejsce Egzekucji przeszłoby przez Wasze kryteria. Przez moje przeszło i zamierzam Wam opowiedzieć dlaczego.





Grudzień 1963 roku. Odcięta od świata wioska Scardale w północnej Anglii. 13-letnia Alison Carter wychodzi z psem na spacer i znika bez śladu. Intensywne poszukiwania nie przynoszą rezultatu. Choć ciało dziewczynki nie zostaje znalezione, wszyscy podejrzewają brutalne morderstwo. Dla młodego inspektora policji, George’a Bennetta, jest to pierwsza tak ważna i trudna sprawa. Śledztwa nie ułatwiają wrogo nastawieni do przybyszów z zewnątrz członkowie zamkniętej społeczności, przerażeni świadomością, że zbrodniarzem musi być jeden z nich…

Nie jestem zwolenniczką cofania się do historii, ale muszę przyznać, że klimat lat 60-tych został świetnie oddany począwszy od bardzo szczegółowego opisu postaci, miejsc, a także zachowań osobistych i zawodowych. Autorka świetnie skonstruowała miasteczko Scardale, nadając mu tajemniczości, a jednocześnie wyjątkowości. Maleńka wieś z kilkunastoma mieszkańcami, którzy byli ze sobą przerażająco zżyci, tworząc tym samym społeczność, do której ciężko było dotrzeć, potrafiła wywołać dreszcze. Z łatwością namalowałam obraz tego miejsca w swojej głowie, czując się, jakbym była tam wraz z Georgem Benettem, starając się rozwiązać sprawę zaginięcia Alison i czując się nieswojo będąc między można powiedzieć śmiało: jedną wielką rodziną, jaka sekrety .

Każda postać jest perfekcyjnie przedstawiona już na początku opowieści. Ta dogłębna charakterystyka nieco mnie irytowała, ponieważ będąc na setnej stronie tej historii więcej wiedziałam o bohaterach niż o śledztwie. Brakowało mi trochę szybszego tempa, większej ilości poszlak we wcześniejszym czasie. Za wolno budowane było napięcie i czułam się lekko znużona, bo nie dostałam czegoś więcej. Ale fakt, jak bardzo dopracowani są bohaterowie powoduje zdumienie. Zachowany jest dosłownie każdy, najmniejszy detal i tyczy się to nie tylko wyglądu, a także charakteru. Jeśli więc jesteście zwolennikami szczegółów - ta książka jest dla Was, bo jest ich tutaj zdecydowanie wiele.

Nie można jednak powiedzieć, że nie dostajemy na początku niczego, bo oczywiście mamy zagadkę do rozwiązania, a przez nią nasuwa się wiele pytań, pozostających bez odpowiedzi, które zadaje sobie również wyżej wspomniany George. Jest tego jednak za mało, a w dodatku to zgubne poszlaki prowadzące do niczego. Potrzebujemy tak naprawdę dojść do końca pierwszej części, bo tak to nazwę, czyli prawie przez całą fabułę, żeby zostać usatysfakcjonowanym i owszem, jesteśmy, bo dzieją się rzeczy niespodziewane, natomiast trochę późno. Autorka jednak zaskakuje nas, przechodząc do drugiej części książki, gdzie wchodzimy w zupełnie inną "strefę czasową", a historia mimo wszystko dalej ma swoje odzwierciedlenie. To bardzo ciekawy zabieg, którego zupełnie się nie spodziewałam!

Co natomiast bardzo mi się podoba, to ogromna spójność całej książki. Wszystko od początku do końca jest ze sobą zgrane i nie mówię w tej chwili o fabule, a o reszcie tego dzieła - tytuł, okładka... powiem szczerze, że robi robotę i dopóki nie doszłam do pewnego momentu w książce, nie zauważyłam tego. Ale kiedy już to zrobiłam, byłam zdumiona dopracowaniem powieści pod każdym kątem tak, aby współpracowała z treścią. Szczerze powiedziawszy, chyba nigdy nie spotkałam się z okładką, która tak dobrze oddawałaby fabułę książki.

Podsumowując, Miejsce Egzekucji jest książką, którą zdecydowanie mogę polecić, jednak nie tak jak Katarzyna Bonda "nie tylko wielbicielom gatunku". Uważam, że nie jest to powieść odpowiednia dla osób, którym kryminały są zupełnie obce, ponieważ łatwo się nią znudzą, czekając na rozwinięcie akcji. Aczkolwiek polecam wszystkim fanom tego typu książek, bo na pewno znajdą w fabule frajdę i z niecierpliwością będą czekać, aż wielka tajemnica zostanie rozwikłana. Ja czekałam i nie żałuję. A przede wszystkim dziękuję wydawnictwu Papierowy Księżyc za przyjemną lekturę!