Nie wiem jak Wy, ale dla mnie grudzień zawsze jest wyjątkowym miesiącem.
Grudzień odkąd pamiętam był moim ulubionym miesiącem. Rozpoczynam go urodzinami, które jednocześnie budzą we mnie zimowo-świąteczny nastrój. Od razu pędzę do sklepów, gdzie staje się jedną wielką sroką i kupuję milion ozdób oraz dodatków do domu. Z niecierpliwością wyczekuję, aż radia zaczną grać Last Christmas, a w internecie pojawią się informacje o świątecznych publikacjach naszych autorów... a skoro już o tym mowa...
Święta to czas, który każdy z nas przeżywa na swój sposób. Dlatego nie mogłam odmówić sobie okazji porozmawiania z Klaudią Bianek, która w tym roku wydała niesamowitą opowieść świąteczną o tym właśnie okresie. Jeśli jesteście ciekawi, ile Święta znaczą dla autorki i dlaczego zdecydowała się napisać książkę właśnie w tym klimacie, zapraszam do lektury.
Witam, Pani Klaudio! Bardzo miło mi móc porozmawiać z Panią o zbliżających się Świętach. Podejrzewam że dla Pani to ważne wydarzenie, skoro kolejną publikacją okazała się książka właśnie w klimacie świątecznym! Zgadza się? Czym dla Pani są Święta?
Święta są dla mnie czasem małych i dużych cudów. To właśnie wtedy spotykamy się rodzinnie przy stole, mamy czas dla siebie, rozmawiamy, zapominamy o tym co złe i skupiamy się na tym, co dobre. To magia zaklęta w jednym wieczorze i dwóch niezwykłych dniach.
Zastanawia mnie, czy pomysł na publikacje o tej właśnie tematyce zrodził się nagle, spontanicznie, czy może gdzieś tam w głowie cały czas był ten plan książki dedykowanej na Święta?
Od dawna marzyłam, żeby napisać powieść w klimacie świątecznym! Pomysł kręcił mi się gdzieś po głowie, ale nabrał kształtów dopiero w momencie, gdy otworzyłam notatnik i zabrałam się na poważnie za spisywanie. Duży wkład w rozwój tej historii miała moja cudowna redaktor prowadząca, która podczas rozmowy prowokowała moją wyobraźnię do pracy, a całokształt jeszcze przed Wami!
Czy prace nad fabułą, która związana jest z Bożym Narodzeniem znacznie się różniły od prac nad Jedynym takim miejscem?
Nie, ponieważ zaplanowałam sobie pisanie „Najcenniejszego podarunku” na okres przedświąteczny i dzięki temu było mi znacznie łatwiej wczuć się w klimat powieści. Byłoby pewnie dużo gorzej pracować nad tą historią latem.
Co było dla Pani największym wyzwaniem podczas pisania Najcenniejszego podarunku?
Zdecydowanie wątek alkoholizmu. Jest to problem dotyczący setek tysięcy Polaków. Wiedziałam, że muszę zachować wiarygodność, ale też pewną ostrożność, by przypadkiem nikogo nie skrzywdzić.
Ile fabuły Najcenniejszego podarunku lub postaci książki jest z Pani życia? Czy możemy zaleźć wątki, motywy, przemyślenia lub zachowania, z którymi Pani mocno się utożsamia?
Psinka, która występuje w „Najcenniejszym podarunku” istnieje naprawdę. Sara to mój pies, a więź między nią a Oliwią została zainspirowana tą, jaka łączy mnie i prawdziwą Sarę.
Gdyby miała Pani opisać w trzech słowach swoją najnowszą powieść, jak one by brzmiały?
Klimatyczna. Romantyczna. Prosta.
Ma Pani na koncie już dwie świetne publikacje, więc ciekawi mnie, co autorka powieści, które odniosły sukces może życzyć sobie na Święta? Gdyby miała Pani teraz napisać list do Świętego Mikołaja... co by się w nim znalazło?
W liście do Świętego Mikołaja poprosiłabym tylko o jedno: o zdrowie dla Sary.
A czy jest coś, co jest prawie jak pstryk światłem, co zapala w Pani świąteczny nastrój? Coś, co mówi „oho, tak! Świąteczny czas"!?
Zdecydowanie tak! Nie będę oryginalna, ale jest to świąteczna reklama Coca–coli!
A może jest coś, bez czego nie wyobraża sobie Pani Świąt?
Bez wegańskich pierogów. Wszyscy je uwielbiają i gdyby ich zabrakło, to nie byłoby świąt!
Serdecznie dziękuję za wszystkie odpowiedzi - poznanie Pani Klaudii chociaż w 1% było dla mnie naprawdę dużą przyjemnością i mam nadzieję, że dla Was także. Książkę Klaudii Bianek znajdziecie tutaj, a ja jestem ciekawa, czym dla Was są Święta i bez czego lub kogo ich sobie nie wyobrażacie. Dajcie znać w komentarzu!



7 Komentarze
Święta to dla mnie przede wszystkim czas spędzony z bliskimi, serdeczność i drobne podarunki, które sprawiają radość :)
OdpowiedzUsuńŚwietna rozmowa <3 książki Klaudii uwielbiam <3
OdpowiedzUsuńGrudzień ma w sobie niepowtarzalny klimat, wobec którego najtwardsi są bezradni. Bardzo fajny i ciekawy wywiad :)
OdpowiedzUsuńFajny wywiad. :)
OdpowiedzUsuńŚwietny wywiad, miło się go czytało. ;)
OdpowiedzUsuńCiekawy wywiad. A Świąt nie wyobrażam sobie bez spotkania z rodziną :D
OdpowiedzUsuńNie lubię świąt więc nie mam nic czego bym sobie ich nie wyobrażała :) świetny wywiad ;)
OdpowiedzUsuń