Chyba na tym świecie nie ma osoby, która po prostu nie kocha bajek. Królewna Śnieżka, Jaś i Małgosia, Czerwony Kapturek, Śpiąca Królewna, Piękna i Bestia... koniecznie napiszcie mi w komentarzu, co jest Waszym faworytem z dzieciństwa. Przyznam szczerze, że jakimś cudem kilka jest mi obcych - ominęłam ich czytanie lub obejrzenie. Na szczęście nadrobiłam zaległości, a także przypomniałam sobie pozostałe bajki, które... no cóż... w dzieciństwie prezentowały się inaczej. Poznajcie serial Tell Me a Story.

Idąc za ciosem i kontynuując przestrzeganie założeń akcji #zostańwdomu, wykorzystuję swój czas na wieczorne oglądanie seriali. Oczywiście wcześniej też to robiłam, ale tym razem nie kończy się na jednym odcinku dziennie, a na paru i kładę się spać dopiero po drugiej lub trzeciej w nocy, jak to kiedyś się robiło w liceum - piękne czasy! 

Przeglądając youtube, w moje ręce wpadł serial Tell me a story. Nie będę kłamać, zainteresował mnie początkowo obsadą - Daniel Campbell oraz Paul Wesley w rolach głównych wystarczyli, abym wykupiła abonament na HBO GO i obejrzała ten serial. Kto oglądał Pamiętniki Wampirów oraz The Originals ten wie, że kiedy ta dwójka ma swoje role w innych produkcjach, po prostu trzeba je obejrzeć, zwłaszcza jeśli chodzi o Paula. W końcu to nasz rodak. ;) 

No i rzuciłam się. Obejrzałam w kilka dni - oba sezony mają po dziesięć odcinków, które trzymają w napięciu. Nie umiałam się oderwać, codziennie musiałam zobaczyć kilka z nich. Sytuacje, w jakich znaleźli się bohaterowie są niezwykle przewrotne - nie dajcie się zwieść temu, co widzicie, bo efektem końcowym i tak będzie zaskoczenie, przynajmniej w jednej z trzech pokazywanych historii. 

Sama koncepcja serialu to dla mnie strzał w dziesiątkę, naprawdę! Niesamowicie podoba mi się drugie dno każdej opowieści i przełożenie ich na bajki. Każda z trzech historii pokazywanych w danym serialu ma swoje nawiązanie do popularnej bajki z dzieciństwa. Przedstawione sytuacje również są interesujące i trudno się od nich oderwać. Jedyne zastrzeżenia, jakie się pojawiają i niestety są tymi, które mają najważniejsze znaczenie dla serialu to przełożenie tej fabuły oraz dziury, jakie się pojawiają w scenariuszu. W pewnych momentach realizm jest strasznie zagubiony, a to co widzimy na ekranie pozostawia nas w osłupieniu i to nie tym pozytywnym. 

Oglądając Tell me a story miałam wrażenie, że pewne zachowania i działania po prostu nie zostały dopracowane. Ktoś przemieszczał się z punktu A do punktu B tak szybko, że było to zwyczajnie niewykonalne. Inny bohater domyślił się rozwiązania, które nie było wcale od razu takie proste, no chyba że stał się jasnowidzem. Pewne postacie od początku były dziwne lub złe, ale nikt nie zwracał na to uwagi i brnął w pewne rzeczy dalej, jak w klasycznych horrorach. Czasem czoło bolało mnie od uderzeń dłonią, ale mimo tego gdzieś to zadowolenie i ciekawość serialem pozostała.

Który sezon podobał mi się bardziej? Szczerze, trudno powiedzieć. Historie przedstawione w obu sezonach były genialne, ale chyba jednak minimalnie wygrywają opowieści z drugiego. Wydaje mi się, że w pierwszym pojawiło się więcej irytujących bohaterów, którzy koniec końców nie uszczęśliwiły mnie swoją śmiercią, ale to już raczej osobiste odczucia. Na pewno wielkim plusem było to, że w obu sezonach zobaczyłam swoich ulubionych aktorów, którzy jako jedyni powtórzyli się w całym serialu.

Mam nadzieję, że pozostanie to tradycją, ponieważ pojawiły się nieoficjalne informacje, że trzeci sezon nadchodzi. W związku z obecną sytuacją na świecie, jego obecność na platformie HBO zapewne się opóźni, jak większość seriali, ale wydaje mi się, że warto jest poczekać.

Podobnie, jak w przypadku Locke & Key, którego recenzję znajdziecie tutaj, polecam ten serial tym, którzy są w stanie przymknąć oko na drobne potknięcia scenarzystów. Jeśli obejrzycie Tell me a story skupiając się bardziej na fabule, z pewnością Was zainteresuje, a nawet może Wam zaimponuje. Jeżeli natomiast dbacie o detale i niezrozumiałe oraz nierealne zachowania bohaterów mogą Was zirytować, wybierzcie sobie inny serial.

Jednocześnie, pragnę złożyć Wam najszczersze życzenia z okazji Wielkanocy! Zdrowych i spokojnych Świąt. Wypoczywajcie i nie zapomnijcie o swoich bliskich - skontaktujcie się z nimi online.