Już nie raz wspominałam, że jestem dosyć rozgarniętą osobą przez co zdecydowanie trudniej mi jest rozwijać cechy osoby zarządzającej, skoro mam problemy z organizacją. Dlatego na pomoc przychodzą mi różnego rodzaju planery i kalendarze. Dobieram je starannie, aby były dostosowane do moich potrzeb, więc zanim znajdę swój ideał, rozglądam się w poszukiwaniu tych najbliższych oczekiwaniom.


Na początku roku opisywałam Wam swoje faworyty, tutaj - w zestawieniu wygrał planer Gabrieli Gargaś, który do dzisiejszego dnia służył mi bardzo dobrze. Właściwie, muszę przyznać, że nie zdążyłam jeszcze go zapisać całego!
Już po pierwszych stronach wiedziałam, że będzie moim codziennym towarzyszem biurowym i prywatnym. Usprawnił moją pracę, pozwolił mi o niczym nie zapominać i pomagał zorganizować dni.

Z tego powodu, gdy tylko otrzymałam informację o nowym wydaniu przez wydawnictwo Czwarta Strona planera Gabrieli, od razu go zamówiłam, bez zawahania i z ogromnym wyczekiwaniem na niego czekałam. Sama okładka ponownie robi wrażenie - jest w granatowo-złotym klimacie "nocy", na którym pełno księżyca i gwiazd. Nie bez powodu w końcu został nazwany Planerem utkanym z marzeń. Co bardzo ważne, nowe wydanie planera zostało poszerzone o premierowe opowiadanie autorki oraz cudowne, klimatyczne naklejki, które możemy zamieścić nie tylko w kalendarzu, ale także przykleić na laptopa, czy gdzie tylko chcemy.

Planer w dalszym ciągu jest dla nas elastyczny - nie jest typowym kalendarzem, to my wypełniamy daty, w których dokonujemy notatek. Mamy pozycje na dzienne zadania, tygodniowe menu i co dla mnie jest bardzo istotne - listę zakupów. Ponadto, znajdziecie miejsce na podsumowanie Waszego tygodnia oraz różne zabawne lub motywujące cytaty, także ten planer jest trochę przyjaciółką, która doprowadza Wasze życie do porządku, a w dodatku pociesza lub bawi.

Z czystym sercem polecam Wam planer Gabrieli Gargaś. Ja mimo że nie zdążyłam zapisać pierwszego, nie odrzucę go w kąt, a użyję do pracy. Prywatnie natomiast będę korzystać z nowego, odkrywając kolejne treści od Autorki, bo nie jestem w stanie tak po prostu schować go do szafy, aby na mnie czekał.

Planer możecie znaleźć tutaj.